<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Z naszego życia - Zwierzęcy Punkt Widzenia</title>
	<atom:link href="https://zwierzecy.pl/category/z-naszego-zycia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://zwierzecy.pl/category/z-naszego-zycia/</link>
	<description>Blog o zwierzętach, dla zwierząt</description>
	<lastBuildDate>Mon, 31 Aug 2020 18:29:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9</generator>

<image>
	<url>https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2020/01/zpw_icon.png</url>
	<title>Z naszego życia - Zwierzęcy Punkt Widzenia</title>
	<link>https://zwierzecy.pl/category/z-naszego-zycia/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Wspomnienia z wakacji &#8211; dlaczego zniknęłam</title>
		<link>https://zwierzecy.pl/wspomnienia-z-wakacji/</link>
					<comments>https://zwierzecy.pl/wspomnienia-z-wakacji/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Kazimierska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Sep 2020 02:01:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Z naszego życia]]></category>
		<category><![CDATA[samo życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zwierzecy.pl/?p=2495</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dwa miesiące. Prawie tyle czasu nie było mnie ani na blogu, ani w mediach społecznościowych. Jak to się stało, że przez wakacje zniknęłam z sieci? Poznaj moje wspomnienia z wakacji. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://zwierzecy.pl/wspomnienia-z-wakacji/">Wspomnienia z wakacji &#8211; dlaczego zniknęłam</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zwierzecy.pl">Zwierzęcy Punkt Widzenia</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Dwa miesiące. Prawie tyle czasu nie było mnie ani na blogu, ani w mediach społecznościowych. Jak to się stało, że przez wakacje zniknęłam z sieci? Poznaj moje wspomnienia z wakacji. </p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><img decoding="async" src="https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2020/08/wspomnienia-z-wakacji-2020-1024x576.jpg" alt="wspomnienia z wakacji" class="wp-image-2496" width="640" srcset="https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2020/08/wspomnienia-z-wakacji-2020-1024x576.jpg 1024w, https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2020/08/wspomnienia-z-wakacji-2020-400x225.jpg 400w, https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2020/08/wspomnienia-z-wakacji-2020-768x432.jpg 768w, https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2020/08/wspomnienia-z-wakacji-2020-1536x864.jpg 1536w, https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2020/08/wspomnienia-z-wakacji-2020.jpg 1920w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></div>



<p>Ostatnie miesiące były dla mnie niezwykle intensywne. Ogrom pracy na doktoracie przepleciony został z urlopami, na których nie mogłam porządnie wypocząć, ze względu na ogrom pracy. I tak oto koło się zamykało. Praca z domu dodatkowo utrudniała mi stosowanie się do normalnego rytmu dnia, z podziałem na obowiązki i odpoczynek. Nie raz zaczynałam pracować chwilę po 7 rano, a kończyłam o 21&#8230; Nad czym pracowałam?</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p class="has-text-align-center">Dla tych co nie pamiętają lub nie wiedzą &#8211; obecnie jestem doktorantką i moja praca to mówiąc krótko nauka. Więcej a ten temat pisałam tu: <a href="https://zwierzecy.pl/doktorat-z-zywienia-zwierzat/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Doktorat z żywienia zwierząt &#8211; jak to wygląda?</a></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h2 class="has-luminous-vivid-orange-color has-text-color wp-block-heading"><strong>Wspomnienia z wakacji</strong></h2>



<p>Nie wkleję tu pocztówek z egzotycznych miejsc i nie dodam zdjęć z plaży. Choć zdarzyło mi się wpleść urlop nad wodą pomiędzy pracę, to był to wypoczynek z laptopem na kolanach. Nie mogłam sobie pozwolić na wielki reset i zostawienie pracy za sobą. Musiałam działać.</p>



<p>Kumulacja mojej pracy badawczo-naukowej nastąpiła właśnie na początku lipca. Dosłownie nie wiedziałam w co mam ręce włożyć. Dlatego każdego dnia musiałam rozpisywać sobie plan działania, aby nie pogubić się w ilości rzeczy do zrobienia i aby o niczym nie zapomnieć. Nad czym pracowałam?</p>



<p>Przede wszystkim nad dwiema dużymi publikacjami naukowymi. Jedna z nich dotyczy wartości odżywczej oraz czystości mikrobiologicznej karm suchych dla psów. Druga &#8211; analizy składu mineralnego karm dla psów. Już się nie mogę doczekać, aby pokazać Wam wyniki! Wydaje mi się, że artykuły wyjdą bardzo ciekawe.</p>



<p>Gdy uśmiechasz się szyderczo myśląc &#8222;Phi, dwa teksty i tyle pracy?&#8221; to tylko doprecyzuję, że każdy z nich ma ponad 40 stron i stanowi więcej niż niejedna praca inżynierska lub magisterska. Ponadto jest bardziej wymagająca ze względu na międzynarodowe standardy, które musi spełniać oraz procesy międzynarodowych recenzji, które musi przejść. Na szczęście proces ich tworzenia powoli dobiega końca. Choć już czekają kolejne tematy w kolejce&#8230; </p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><img decoding="async" src="https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2020/08/wspomnienia-z-wakacjimin-1024x576.jpg" alt="wspomnienia z wakacji" class="wp-image-2497" width="640" srcset="https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2020/08/wspomnienia-z-wakacjimin-1024x576.jpg 1024w, https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2020/08/wspomnienia-z-wakacjimin-400x225.jpg 400w, https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2020/08/wspomnienia-z-wakacjimin-768x432.jpg 768w, https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2020/08/wspomnienia-z-wakacjimin-1536x864.jpg 1536w, https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2020/08/wspomnienia-z-wakacjimin.jpg 1920w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></div>



<p>Najważniejsze jest jednak to, że trzymam się, jestem zdrowa i cała moja rodzina również. W tym także zwierzaki. Tak naprawdę nic więcej do szczęścia mi nie potrzeba.</p>



<p>Mam nadzieję, że ta chwilowa przerwa zostanie mi wybaczona. W ramach przeprosin powyżej zdjęcie Koleżkota i jego portretu. Podobni? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h5 class="has-luminous-vivid-orange-color has-text-color wp-block-heading"><strong>Podsumowanie</strong></h5>



<p>Przepraszam za braki. Dziękuję za wyrozumiałość. Obiecuję poprawę. Bez życia blogowego było mi źle i już nie chcę tego powtórzyć. Tworzę właśnie plan działania, który ma mnie motywować do regularnej pracy. Ponadto mam nadzieję, że już niedługo będę mogła się Wam pochwalić pierwszą poważną publikacją naukową o karmach. Trzymajcie kciuki!</p>



<p>A jakie są Wasze wspomnienia z wakacji? </p>



<p style="font-family: Caveat, serif; font-size: 38px; line-height: initial; text-align: right;">Ściskam, Kasia</p>



<p class="has-text-align-right"><em><a href="https://www.bloglovin.com/blog/20299257/?claim=emhn98r3fke" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Follow my blog with Bloglovin</a></em></p>
<p>Artykuł <a href="https://zwierzecy.pl/wspomnienia-z-wakacji/">Wspomnienia z wakacji &#8211; dlaczego zniknęłam</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zwierzecy.pl">Zwierzęcy Punkt Widzenia</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zwierzecy.pl/wspomnienia-z-wakacji/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Doktorat z żywienia zwierząt &#8211; jak to wygląda?</title>
		<link>https://zwierzecy.pl/doktorat-z-zywienia-zwierzat/</link>
					<comments>https://zwierzecy.pl/doktorat-z-zywienia-zwierzat/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Kazimierska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Oct 2019 18:44:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Z naszego życia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://tiggerblog.pl/?p=1561</guid>

					<description><![CDATA[<p>Doktorat – czyli studia trzeciego stopnia dla wytrwałych. Dlaczego zdecydowałam się pójść na doktorat, co będę z tego miała i co z tego będziecie mieli WY – o tym w [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://zwierzecy.pl/doktorat-z-zywienia-zwierzat/">Doktorat z żywienia zwierząt &#8211; jak to wygląda?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zwierzecy.pl">Zwierzęcy Punkt Widzenia</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Doktorat – czyli studia trzeciego stopnia dla wytrwałych. Dlaczego zdecydowałam się pójść na doktorat, co będę z tego miała i co z tego będziecie mieli WY – o tym w dzisiejszym wpisie. Zapraszam na chwilę w studencki świat.</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-1562" src="https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2019/10/doktorat-zywienie-zwierzat-1024x576.jpg" alt="doktorat" width="640" height="360" srcset="https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2019/10/doktorat-zywienie-zwierzat-1024x576.jpg 1024w, https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2019/10/doktorat-zywienie-zwierzat-400x225.jpg 400w, https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2019/10/doktorat-zywienie-zwierzat-768x432.jpg 768w, https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2019/10/doktorat-zywienie-zwierzat.jpg 1920w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></p>
<p>Na studiach drugiego stopnia powtarzałam nieraz  „byle do obrony”. Miałam dosyć wykładów, nauki, przygotowywania prezentacji i ogólnie całej uczelni.  Jak to się zatem stało, że wylądowałam na trzecim stopniu studiów?</p>
<h3><span style="color: #ff6600;"><strong>Dlaczego zmieniłam zdanie?</strong></span></h3>
<p>Nie wiem czy kiedykolwiek zaglądaliście do zakładki <span style="color: #ff6600;"><a style="color: #ff6600;" href="https://zwierzecy.pl/o-mnie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O mnie</a></span>, dlatego w ramach wstępu pokrótce opowiem o swoim wykształceniu. Po zdanej maturze zapisałam się na studia na kierunku zootechnika. Po 3,5 roku zostałam inżynierem i od razu rozpoczęłam studia drugiego stopnia. Dzięki temu półtora roku później zdobyłam tytuł magistra. I uwierzcie mi &#8211; miałam wówczas naprawdę dość studiów i powtarzałam sobie <strong>&#8222;nigdy więcej!&#8221;</strong>.</p>
<p>Dlaczego?</p>
<p>Wyobraź sobie, że przez 5 lat praktycznie dzień w dzień stawiasz się na wykładach, zaliczasz kolokwia i uczysz się tematów, które nie zawsze Cię interesują. Doliczając do tego jeszcze 6 lat podstawówki, 3 lata gimnazjum i 3  lata liceum, wychodzi nam <strong>łącznie 17 lat nauki</strong>. Po takim czasie to wręcz naturalne mieć dość szkoły. Dlatego następne co robisz to… zapisujesz się do Szkoły Doktorskiej i uczysz się dalej.</p>
<p>Dlaczego?</p>
<p>Wydaje się to bezsensu, szczególnie gdy przedstawiłam to w ten sposób. Dlatego teraz najwyższa pora spojrzeć na to pod innym kątem. Widzicie, w szkole i na studiach często chodzisz na <strong>przedmioty, które nie mają nic wspólnego z Twoimi zainteresowaniami</strong>. A musisz na nich być, bo nieobecność oznacza skreślenie z listy uczniów. Dlatego siedzisz tam jak na tureckim kazaniu i tylko odliczasz sekundy do końca. Ja miałam tak w wielu sytuacjach.</p>
<p>Ale na doktoracie to się zmienia (<em>przynajmniej w moim przypadku</em>).</p>
<p>Bowiem poszłam na doktorat ze ściśle określonym celem.<strong> Zapragnęłam zostać prawdziwym dietetykiem zwierzęcym</strong>. Cały czas mam po prostu niedosyt wiedzy, ale głównie w temacie, który mnie ciekawi. Szkoła Doktorska umożliwia mi rozwijanie się, pogłębianie wiedzy i zdobywanie doświadczenia w zakresie, który sama sobie wyznaczyłam.</p>
<h2><span style="color: #ff6600;"><strong>Doktorat – moje plany</strong></span></h2>
<p>W trakcie 4 lat doktoratu pragnę maksymalnie zgłębić swoją wiedzę w zakresie żywienia zwierząt domowych. Będę badać i oceniać karmy dla naszych psów, kotów i królików. Chciałabym za 4 lata przedstawić Wam pracę doktorską, jakiej w Polsce jeszcze nie było. Nareszcie <strong>dokładnie Ci wskażę, które karmy są w pełni bezpieczne i poprę to SWOIMI badaniami</strong>. Czy to nie cudowne?</p>
<p>Wezmę pod lupę karmy suche i mokre dostępne na naszym rynku. A mówiąc „ wziąć pod lupę” chodzi mi o zbadanie ich pod każdym możliwym kątem. Zafałszowania składu, obecność substancji szkodliwych, mikrobiologia, zmiany zachodzące w karmie po otwarciu opakowania&#8230; Po prostu wszystko!</p>
<p>Ponadto mam zamiar odbyć staże zagraniczne i krajowe, między innymi w fabryce produkującej karmy. Takie wyjazdy pozwolą mi dokładnie poznać etapy produkcji karm, dzięki czemu rozwieję wszelkie wątpliwości dotyczące powstawania karm dla naszych zwierząt.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-1564" src="https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2019/10/doktorat-żywienie-zwierząt-1024x576.jpg" alt="doktorat żywienie zwierząt" width="640" height="360" srcset="https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2019/10/doktorat-żywienie-zwierząt-1024x576.jpg 1024w, https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2019/10/doktorat-żywienie-zwierząt-400x225.jpg 400w, https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2019/10/doktorat-żywienie-zwierząt-768x432.jpg 768w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></p>
<p>Mam nadzieję, że za 4 lata będę znowu wyglądać jak na zdjęciu powyżej &#8211; uśmiechnięta Kasia z nowym tytułem przed nazwiskiem <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Trzymajcie kciuki, żeby mi się udało!</p>
<h4><span style="color: #ff6600;"><strong>Podsumowanie</strong></span></h4>
<p>To niedosyt wiedzy i nadmiar pytań wirujących w mojej głowie sprawiły, że zapisałam się na studia doktoranckie. Liczę na to, że te 4 lata pozwolą mi precyzyjnie poznać branżę pet food, dzięki czemu w przyszłości będę mogła <strong>profesjonalnie</strong> doradzać Wam w zakresie żywienia Waszych zwierząt. Już jako Pani Doktor <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p style="text-align: right;"><span style="font-family: Caveat, serif; font-size: 38px; text-align: right;">Ściskam, Kasia</span></p>
<p style="text-align: right;"><em><a href="https://www.bloglovin.com/blog/19759117/?claim=s8n3qh87fdu">Follow my blog with Bloglovin</a></em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zwierzecy.pl/doktorat-z-zywienia-zwierzat/">Doktorat z żywienia zwierząt &#8211; jak to wygląda?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zwierzecy.pl">Zwierzęcy Punkt Widzenia</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zwierzecy.pl/doktorat-z-zywienia-zwierzat/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Żegnaj Lucky &#8211; czyli o tym jak strata psa boli</title>
		<link>https://zwierzecy.pl/o-tym-jak-strata-psa-boli/</link>
					<comments>https://zwierzecy.pl/o-tym-jak-strata-psa-boli/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Kazimierska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Sep 2019 18:39:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Psy]]></category>
		<category><![CDATA[Z naszego życia]]></category>
		<category><![CDATA[życie z psem]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://tiggerblog.pl/?p=1451</guid>

					<description><![CDATA[<p>Gdy Twój najlepszy przyjaciel odchodzi, Twoje serce rozpada się na milion kawałków. Strata psa powoduje ogromne, niekontrolowane cierpienie, z którym ciężko jest walczyć. Tym bardziej jeżeli musisz pożegnać wspaniałego wieloletniego [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://zwierzecy.pl/o-tym-jak-strata-psa-boli/">Żegnaj Lucky &#8211; czyli o tym jak strata psa boli</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zwierzecy.pl">Zwierzęcy Punkt Widzenia</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy Twój najlepszy przyjaciel odchodzi, Twoje serce rozpada się na milion kawałków. Strata psa powoduje ogromne, niekontrolowane cierpienie, z którym ciężko jest walczyć. Tym bardziej jeżeli musisz pożegnać wspaniałego wieloletniego towarzysza&#8230;</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-1456" src="https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2019/09/strata-psa-żegnaj-lucky-1024x576.jpg" alt="strata psa żegnaj lucky" width="640" height="360" srcset="https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2019/09/strata-psa-żegnaj-lucky-1024x576.jpg 1024w, https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2019/09/strata-psa-żegnaj-lucky-400x225.jpg 400w, https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2019/09/strata-psa-żegnaj-lucky-768x432.jpg 768w, https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2019/09/strata-psa-żegnaj-lucky.jpg 1920w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></p>
<p>Lucky był z nami od 2007 roku. To właśnie wtedy dostałam swojego wymarzonego <span style="color: #ff6600;"><a style="color: #ff6600;" href="https://zwierzecy.pl/west-highland-white-terrier/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">West Highland Terriera</a></span>. Pamiętam jak dziś, gdy będąc na weekend w odwiedzinach u rodziny z innego miasta, nakazano mi iść pomóc mamie wnieść zakupy. Mama stała i szeroko się do mnie uśmiechała, a ja nie wiedziałam o co chodzi. Powiedziała, żebym wzięła zakupy z przedniego siedzenia auta. Tam czekał na mnie koszyk, a w nim słodki, biały szczeniak, który nie mógł ustać ze szczęścia na mój widok. Ja także ledwo utrzymałam się na nogach. To była ogromna niespodzianka i miłość od pierwszego wejrzenia.</p>
<h4><strong><span style="color: #ff6600;">Lucky &#8211; najlepszy pies na świecie</span></strong></h4>
<p>Pewnie każdy może tak powiedzieć o swoim psie. Ale dla mnie Lucky naprawdę był najlepszy.</p>
<p>Przez te 12 lat Lucky stał się przyjacielem wszystkich, którzy go poznali. Był niesamowicie towarzyskim psem, który skradł serca wielu moim znajomym. Nawet moja babcia (ogromna anty-fanka psów) uwielbiała Luckiego za to, jaki jest spokojny i grzeczny. Jakby rozumiał, że u babci trzeba się dobrze zachowywać.</p>
<h5><em>Za to go kochaliśmy</em></h5>
<p>Nie raz potrafił nas rozbawić do łez. Największą atrakcją było jego oglądanie telewizji. Potrafił siedzieć i godzinami oglądać z nami telewizję. Jedynym warunkiem było oglądanie filmów ze zwierzętami. Inne go nie interesowały (chociaż mama z siostrą wmawiają mi, że kochał również serial Ranczo). Dlatego jak tylko miał ochotę coś z nami pooglądać to włączaliśmy Animal Planet albo 101 dalmatyńczyków. I pies siedział jak zaczarowany, czasem poszczekując na ganiające na ekranie psy.</p>
<p>Ponadto nie wiemy jak to się stało, ale na hasło &#8222;kot!&#8221; nauczył się kierować wzrok w stronę telewizora w poszukiwaniu na nim zwierząt. I tak już zostało, że &#8222;kot!&#8221; oznaczał &#8222;patrz na telewizor!&#8221;.</p>
<p>A przy wejściu do naszego domu to właśnie Lucky zawsze stał na schodach witając gości. Robił to w wyjątkowy sposób, bowiem do każdego wyciągał łapę na przywitanie. Jednakże nigdy jej nikomu ostatecznie nie podawał. Tuż przed uściśnięciem jej przez gościa, psiak szybko stawiał łapkę z powrotem na ziemi i biegł w dalszą część domu. Taki mały rytuał powitalny.</p>
<p>Oprócz tego bardzo nas bawił swoim anty-nastawieniem do ludzkich stóp. Nie wiemy jak to rozróżniał, ale gdy tylko nagle podczas głaskania dotknięto go stopą, obrażał się, warczał i uciekał.</p>
<p>I oczywiście jak większość Westów Lucky był ogromną gadułą. Gdy tylko przepełniało go szczęście, wydawał z siebie masę różnych dźwięków. Między innymi bardzo często warczał. Ze szczęścia! Dla nowo poznanych osób zawsze było to dziwne i nakazywało zachowanie ostrożności (przecież jak pies warczy, to znaczy że jest zły albo coś mu się nie podoba, nie?). A Lucky warczał jak był szczęśliwy.</p>
<p>A teraz już go nie ma&#8230;</p>
<h3><strong><span style="color: #ff6600;">Strata psa </span></strong></h3>
<p>Minął zaledwie jeden dzień, a już tak strasznie nam go brakuje.</p>
<p>Wczorajszy dzień był paskudny. Za oknami cały czas padał deszcz, a w domu słychać było jedynie dźwięki płaczu i ciągania nosem. Wiedzieliśmy, że zaraz nastąpi chwila ostatecznego pożegnania. Lucky miał guza, rozrastającego się na praktycznie całą okolice głowy i szyi. Zaatakował już jego kości oraz żyły, a stało się to wszystko niesamowicie szybko. To tragiczne w jak ekspresowym tempie nowotwór zmienił naszego żywiołowego i wiecznie radosnego psa w osowiałą kulkę przepełnioną cierpieniem.</p>
<p>Skąd biorą się te nowotwory u naszych psów? Dlaczego ostatnimi czasy jest ich tak dużo? I dlaczego to musiało dotknąć akurat mojego psa&#8230;? Czy ktoś potrafi udzielić odpowiedzi na te pytania?</p>
<p>Strata psa i jednocześnie najlepszego przyjaciela jest bardzo bolesna. Od wczoraj cały nasz dom przeżywa żałobę. Każdy z nas na swój własny sposób. Ja musiałam się tymi emocjami podzielić na blogu, bowiem nasz pies zasługiwał na oficjalne pożegnanie także tutaj. Był częścią mnie przez te 12 lat. I teraz ta cząstka odeszła.</p>
<p>Zastanawiam się tylko czy mogłam Ci zapewnić lepsze życie, Lucky. Czy miałeś na pewno wszystko to, czego potrzebowałeś? A może na jakimś etapie Cię zawiodłam? Starałam się jak mogłam, abyś miał najlepsze życie&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-1458" src="https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2019/09/lucky-1-1024x576.jpg" alt="lucky" width="640" height="360" srcset="https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2019/09/lucky-1-1024x576.jpg 1024w, https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2019/09/lucky-1-400x225.jpg 400w, https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2019/09/lucky-1-768x432.jpg 768w, https://zwierzecy.pl/wp-content/uploads/2019/09/lucky-1.jpg 1920w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></p>
<p style="text-align: right;"><span style="font-family: Caveat, serif;"><span style="font-size: 38px;">Na zawsze w naszych sercach </span></span><span style="font-size: 38px; font-family: Caveat, serif;"> </span></p>
<p style="text-align: right;"><span style="color: #ffffff;"><em><a style="color: #ffffff;" href="https://www.bloglovin.com/blog/19759117/?claim=s8n3qh87fdu">Follow my blog with Bloglovin</a></em></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://zwierzecy.pl/o-tym-jak-strata-psa-boli/">Żegnaj Lucky &#8211; czyli o tym jak strata psa boli</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zwierzecy.pl">Zwierzęcy Punkt Widzenia</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zwierzecy.pl/o-tym-jak-strata-psa-boli/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
